Refleksje o Czasie: Jak Świadomość Skończoności Kształtuje Życie

1–2 minut

Z czym Cię kontaktuje myślenie o czasie i co kontaktuje Cię z myśleniem o nim?

Pewnie przedświąteczne poruszenie może być jedną z takich rzeczy? Albo krótkie, zimowe dni…

Czas to dość enigmatyczna zjawa. Niektórym go brakuje, innym ciągnie się niemiłosiernie, a niby jest taki sam dla wszystkich… Pewnie doświadczyłeś już że może być pusty, a może być wypełniony, niby biegnie ciągle tak samo, a jednak rok dla dwulatka to dużo więcej niż rok dla dorosłej czy starszej osoby.

Jak by na niego nie patrzeć – prawdą jest że jako ludzie mamy ograniczony czas życia. Pytanie czy zdajemy sobie z tego świadomie sprawę i czy uważamy że istotne jest osadzenie siebie w czasie – niewiadomym, ale jakoś określonym jako „czas życia”. Tutaj moje myśli uciekły ku temu że powinnam raczej napisać „czas życia człowieka”, bo grzybnia, drzewo, mrówka, sikorka, żółw mają zupełnie inny, prawda? Istnieją filmy i książki o tym co ludzie robią w ostatnich dniach czy tygodniach swojego życia, wiedząc że odchodzą – biorą sobie ten czas jak potrzebują, o ile mogą fizycznie, bo wiedzą że jest ograniczony. A przecież nie tylko dla nich to prawda.

Irvin Yalom pisał, że świadomość śmierci otwiera na życie – z serca się z nim zgadzam. Tak samo jak świadomość skończoności własnego czasu może otwierać na to, aby nadać temu czasowi sens.

I czasami sensem będzie odpoczynek, czasem chwila świadomie spędzona z druga osobą w bliskości, czasem praca, czasem tworzenie, a czasem szukanie sensu.

Na co masz czas? Czy szanujesz swój czas jako zasób – dany i obecny, ale nie nieograniczony? Komu dajesz swój czas i dlaczego? Jak nadajesz sens swojemu czasowi?

Jestem ciekawa co przychodzi do Was w uważnym doświadczaniu siebie we własnych myślach, emocjach, skojarzeniach dotyczących czasu.